Same początki mojej przygody z szyciem

Na samym początku mojej przygody z szyciem moja babcia pokazała mi jak szyć prostym haftem krzyżykowym.

Wykonywałam wtedy obrusy z kanwy do haftu ozdabiane krzyżykami. Było to bardzo pracochłonne i czasochłonne zajęcie, ale rezultat był dla mnie wtedy imponujący.

Następnie babcia pokazał mi także jak szyć ręcznie. I wtedy zaczęłam dawać starym ciuszkom nowe życie. Jednym z pierwszych przerobionych ubrań była sukienka z pewnej popularnej sieciówki. Niestety nie posiadał ramiączek (jedynie te pełniące rolę dekoracyjną) … można było pokazać znacznie więcej ciała niż w zamyśle.

IMG_9986

Poniżej prezentuję moje poczynania z tym ciuszkiem.

Wszyłam stary biustonosz w miejsce marszczeń – wszystko ręcznie.

IMG_20170730_184441256

Oczywiście musiałam też zmniejszyć zapięcie w biustonoszu.

IMG_20170730_184455587

Ale przed tym, musiałam dopasować sukienkę na linii biustu do moich wymiarów – oczywiście wszystko ręcznie.

IMG_20170730_184430436

Potem zostało najprzyjemniejsze – przyklejanie dżetów do sukienki.

IMG_20170730_184531889

IMG_20170730_184543757

IMG_20170730_184611855

Produkt końcowy – kilka lat później.

IMG_9986

IMG_9990a

Zielona sukienka!

Oj – to był długi czas z dala od bloga! Z moją dzienną pracą wypełniającą większość dni w tygodniu i moimi weekendami wypełnionymi szkołą konstrukcji ubioru niezwykle ciężko nadążyc z czymkolwiek.

Dla tych którzy zastanawiają się czym do diabła jest ta konstrukcja ubioru, wyjaśniam :) W ciągu półtorarocznego kursu uczymy się przygotowywać produkty gotowe do ubrania zaczynając od szkicu projektanta albo zdjęcia. Jest to dość ciężkie i zabiera teraz większość mojego wolnego czasu. W następnym tygodniu przystępuję do egzaminów końcowych, a później do września będę przygotowywać 4 kompletne ubrania razem z całą dokumentacją potrzebną do ich wytwarzania w fabrykach. Mam nadzieję, że dam radę wrzucić tutaj jak posuwają się prace.

A póki co zamieszczam zdjęcia sukienki, którą zrobiłam w 4 godziny i zabrałam ze sobą na wakacje.

Sukienka jest zrobiona z lekkiego zielonego szyfonu z okrągłymi aplikacjami. Zamek jest wszysty na ramieniu. Naprawdę mi się podoba!

 

 

Green Chiffon handmade dress

Green Chiffon handmade dress

IMG_9018

Kurs szycia Haute Couture

W 2015 roku wzięłam udział w Wakacyjnym Kursie Haute Couture. Kurs ten był organizowany przez jedną z krakowskich szkół. Naszym zadaniem było zaprojektowanie i wykonanie kamizelki przy użyciu technik Haute Couture, które poznaliśmy w trakcie. Prawie cała kamizelka została wykonana ręcznie.

Na początku musieliśmy właściwie określić nasz projekt. Następnie wykonaliśmy wykrój i wycięliśmy go z surówki/tkaniny bawełnianej z właściwym zapasem szwu. Potem przyszywaliśmy ją ręcznie do wykrojonej tkaniny zasadniczej.

IMG-20150212-00107a

Jak widać na zdjęciu, moja tkanina zasadnicza składa się z więcej nuż jednej warstwy. Góra tyłu jest wykonana z siateczki, gipiury oraz kryształków wszytych przeze mnie ręcznie.

IMG_5626a

Następnie wykańczaliśmy brzeg podkroju szyi.

IMG_5645a

Oto efekt po tych pracach.

IMG-20150212-00102a

IMG-20150212-00116a

Po wykończeniu wszystkich brzegów powstała taka kamizelka. Mam nadzieję, że się Wam podoba.

Enjoy!

IMG_5621a

Spódnica inspirowna Audrey Hepburn

Postacie odgrywane przez Audrey Hepburn były zawsze piękne i eleganckie. Audrey miała w sobie pierwiastek tejmniczości ale przy tym sprawiała wrażenie otwartej i przyjacielskiej. No i jej sukienki – były nieziemskie. Poniżej zdjęcie mojej inspiracji.

 

9442bec77bcc35b2c2258fe46eee3526

Ta spódnica została wykonana z trzech tkanin: czarnej satyny, koronki i ciemno niebieskiej satyny.

Ciemno niebieska satyna znajduje się pod koronką, po to by wzór koronki był widoczny. Szwy w koronce są szwami francuskimi. Satyna spod koronki jest zszyta, a zapas szwu jest zaprasowany i ponownie przeszyty. Chcę mieć pewność, że wszystkie moje produkty są najwyższej jakości, aby zawsze wyglądały dobrze z zewnątrz i ze środka. Spódnica została w całości skonstruowana przez przeze mnie.

Mam nadzieje, że się podoba!

img_9512

img_9519

img_9487

 

Korona księżniczki

Kiedy Dolce & Gabbana wprowadziło do sprzedaży złotą koronę przedstawioną na obrazku niżej (za 2,490 dolarów sztuka), zdecydowałam się zrobić swoją wersję ze znacznie mniejszym budżetem.

Image result for dolce gabbana crown

Wszystko czego potrzebowałam to koronka, Mod Podge, złota farba, glue gun i trochę kryształków.

Najpierw wyprawa do sklepu po idealną koronkę. Jedna z niemal idealnie prostą krawędzią, tak, żeby utrzymać koronę na głowie, a druga w kształcie piramidki. Mając koronki traktujemy je usztywniaczem do tkanin. Schnięcie to aż dwa dni, ale tak długi czas jest niezbędny, żeby koronka wyglądała tak samo z każdej strony. Po wyschnięciu można uformować koronę w odpowiedni kształt i ręcznie zszyć dwa końce do siebie używając żyłki do zdobień. W celu wykończenia koronę potraktowaliśmy złotą farbą w sprayu do plastyku.

Zdjęcia na tym etapie poniżej.

Lace crown without emeralds

A teraz, ostatni krok, zdecydowanie mój ulubiony – zdobienia. Zaaplikowaliśmy 5 różnych rodzajów kryształków. Precyzyjne przyklejenie zabiera około 2-3 godziny, ale na pewno warto. Najpierw zostały przyklejone, a później w miarę potrzeby ręcznie przyszyte.

Mam nadzieję, że finalny efekt się podoba!

 

Lace Crown with crystal

Lace Crown with crystal

Lace Crown with crystal

Model with a lace crown

Model with a lace crown

P.S.

Jeżeli chwielibyście zobaczyć tutorial, dajcie znać w komentarzach.

 

Pika Pika techniką Katazome

Wielki szał towarzyszący grze Pokemon Go dotarł również do nas. Na tę okazję przygotowaliśmy koszulkę przy użyciu japońskiej techniki zwanej Katagami lub Katazome. Ta metoda jest wykorzystywana do farbowania tkanin (zazwyczaj jedwabiu) na kimono.

Najpierw należy wykonać coś na kształt wykroju. Następnie przy użyciu pędzelka lub gąbki nanosi się farbę na wykrój.

Poniżej zamieszczono link – skrót do techniki Katazome.

Kilka ujęć rzeczonej bluzeczki.

Pokemon search

Pokemon GO girl

Pokemon GO girl cospaly

Pokemon GO girl cospaly

Pokemon GO girl cospaly

Niebieska sukienka stewardessy

Odkąd pamiętam zawsze chciałam latać. Praca stewardessy albo pilota wydawała się rozwiązaniem. Jako jeden z moich pierwszych projektów postanowiłam uszyć kreację inspirowaną modą polską lat 70 i 80. Podczas przeglądania archiwalnych wydań Burda Magazine znalazłam projekt, którego wykonanie widać poniżej. Użyłam niebieskiej żorżety, krytego zamka oraz 6 białych guzików. Mam nadzieję, że się podoba!

 

IMG_3129a

IMG_3202a

IMG_3090a

IMG_3085a

Tutu dla małej księżniczki

Jakiś czas temu moja kuzynka miała urodziny. Jak widać na załączonym obrazku jest bardzo młoda i malutka. Jej życzeniem urodzinowym było posiadanie różowego (cóż za zdziwienie :) ) tutu. Ponieważ jestem wróżką, jej życzenie się spełniło.

Mam nadzieje, że się podoba bo kosztowało mnie to dużo wysiłku – zwłaszcza krojenie z kuzynką na linijce. :)

IMG_4867

DSC_0239a

DSC_0236

DSC_0270

P.S.

Mój mały pomagaczo-przeszkadzacz był zdezorientowany.

IMG_4729a

Moda w Mediolanie

W kwietniu było mi bardzo miło odwiedzić jedno z miejsc na świecie ściśle kojarzonych z modą. Moje oczekiwania w związku z tym były bardzo wysokie. Jednakże po kilku dniach w Mediolanie odczułam rozczarowanie. Spodziewałam się i z nadzieją wyglądałam głównie projektantów niezależnych czy street-art’owców. Mediolan, który zobaczyłam był pochłonięty przez marki takie jak Gucci, Prada, oraz inne najdroższe i znane wszystkim firmy. Żeby oddać sprawiedliwość miastu, mając tylko 3 dni na pewno nie udało mi się trafić we wszystkie ważne pod tym względem miejsca. Udało się za to wypełnić główny cel wizyty czyli kupić śliczną koronkę :)

Podczas wizyty odwiedziliśmy też główną architektoniczną atrakcję Mediolanu czyli Katedrę Narodzin św. Marii w Mediolanie i zrobiliśmy kilka ładnych zdjęć mojej nowej sukience.

IMG_7065a

IMG_7146a

IMG_7097a

IMG_7094a

IMG_7039a

Udało się też odnaleźć bardzo klimatyczną uliczkę z dala od zgiełku głównych ulic

IMG_6936b

Szampański ananas z nutką historii

Jakiś czas temu została zaproszona na hawajskiego sylwestra przez mojego bliskiego znajomego. Właściwie znamy się lata. Na krótko przed wyjściem z domu wpadłam na pomysł co zrobić na prezent – ananasowy szampan.

Kilka dni wcześniej kupiłam szampana, marszczony papier i czekoladki miałam już w domu. :)

Efekt końcowy poniżej. Impreza bardzo się udała. Nie uwierzycie. Odkąd przyszłam do mieszkania P. to zostałam. Minęło prawie 2 lata od tego sylwestra a my nadal jesteśmy razem. Szczęśliwego ananasa!

 

Ekhm… robienie zdjęć nie było takie proste jak myślałam… Sami się przekonacie….

IMG_0767a

Poznajcie moją kuzynkę – Hanna :)

IMG_0743a

Historia tego zdjęcia jest zabawna. Podczas mozolnych prób zrobienia zdjęcia mojemu tworowi Hania ciągle pytała: „a co robisz?” wciskając się przed obiektyw. I właśnie wtedy zrobiłam to zdjęcie. Powiedzmy, że jest to zdjęcie z historią.

IMG_0750a

Sukienka dla gościa weselnego

Jakiś czas temu ktoś zwrócił się do mnie z zapytaniem o wykonanie sukienki na wesele inspirowaną projektem sukni studniówkowej. Dama, dla której ją wykonałam jest obdarzona szczupłą figurą, boskimi kształtami i długimi, kręconymi włosami. Nie mogłam wymarzyć sobie lepszej modelki. Muszę przyznać, to było moje pierwsze spotkanie z drapowaniem. Obejrzałam ponad 100 filmików na youtube i nadal uważam się za amatorka tej sztuki.

Inspiracja

kirmizi-abiye-elbise

Efekt końcowy

sukienka-kasi-1a

11989250_829342467187348_1807230651_o

IMG_2769[1]a

Making of

IMG_0667a

+

IMG_0712a

=

IMG_0693a

IMG_1025a

Miesiek dla WOŚPu – Aukcja dla chorych dzieci

W Polsce mamy dużo organizacji typu non-profit, które w swoim statucie deklarują pomoc chorym dzieciom. Jak w wielu miejscach na świecie benefity związane z prowadzeniem fundacji są znaczne, zatem istnieje duża grupa fundacji słupów służących do „wyciągania” pieniędzy od darczyńców. Taki stan rzeczy powoduje zniszczenie wizerunku dobroczynności fundacji, a co za tym idzie darczyńcy wątpią w to, że fundusze, które przekazali rzeczywiście trafiają do najuboższych i najbardziej porzebujących. Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy pozostawia świadectwo swoich zbiórek np. poprzez zakup sprzętu medycznego i oklejenie go logo organizacji lub opisaniu go w odpowiednio widoczny sposób. Dzięki takiemu rozwiązaniu darczyńcy mogą spać spokojnie. A naklejki o których wspominałam zamieszczam poniżej wraz z oznakowaniem sprzętu.

wosp-logo-177834

PC095072

źródło: http://wosp.kwidzyn.pl/2015/01/14/kwidzyn-wykaz-sprzetu-przekazanego-przez-wosp/

Fundacja Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy raz w roku organizuje wydarzenie podczas któego wolonatriusze chodzą i zbierają pieniążki do specjalnie oznaokwanych puszek. W zamian za kwestę otrzymują naklejkę z logo WOŚP. W tym samym czasie prowadzone są aukcje na allegro.pl z których dochód przeznaczany jest na WOŚP. Na licytacjach można znaleźć przedmioty pochodzące od celebrytów, sportowców lub ludzi którzy posiadają coś cennego i chcą zasilić Orkiestrę wylicytowaną kwotą.

Po tym długim wstępie dotarliśmy do mojego uczestnictwa w wydarzeniu. Otóż, zgłosiłam się do udziału w licytacji, na aukcję postanowiłam uszyć mój Misiowy kombinezon z linku poniżej.

-> http://torridesign.com/onesie/

Jeśli chcielibyście wspomóc WOŚP i dołączyć do licytacji przedmiotu, poniżej zamieszczam link.

http://aukcje.wosp.org.pl/kombinezon-pluszowy-w-misie-od-torridesign-i2665397

Krótka historia Kombinezonu z przygodami.

Nie byłoby to moje życie, gdyby wszystko nie zaczęło się sypać. Najpierw podjęłam decyzje o wykonaniu Miśka na aukcje a potem zaczęłam się zastanawiać czy mam wogóle jeszcze ten materiał. Jak się okazało – nie posiadałam nawet metra tkaniny. Ci którzy mnie znają, wiedzą o mojej sile determinacji i uporu. Odwiedziłam wszystkie znane mi i nowo poznane sklepy z tkaninami, komisy, hurtownie oraz outlety i sklepy z resztkami. I nic! Nie zamierzałam się poddawać. Moim następnym punktem był Internet. Zgadnijcie co tym razem… Materiał został wyprzedany w kolorze pomarańczowym. Był dostępny jedynie w ciemno granatowym. Niestety stało to w sprzeczności z moją wizją. Wteczas mój narzeczony wpadł na pomysł, aby skorzystać z mediów społecznościowych. Pewna kobieta poinformowała mnie, że jest on dostępny we Wrocławiu (269 km) od Krakowa. Zapytałam ją czy mogłaby kupić ten materiał i wysłać go do mnie, po czym zwróciłabym jej pieniążki. Zgodziła się – był to czwartek. Postanowiłam poczekać do soboty, gdyż nie dostałam ani paczki ani wieści od niej. Wiecie co dostałam w odpowiedzi? „Myślę, że powinnaś zamówić u źródła.” … Buzowała we mnie agresja. Ale nawet ten fakt nie spowodował tego, że chciałam odpuścić.

Jakiś czas temu odwiedzając Tarnowskie Góry (123 km) w sklepie z tkaninami widziałam ten materiał. Było to ponad 2 lata temu, ale postanowiłam spróbować. W internecie znalazłam numer telefonu, wykręciłam i urocza Pani uratowała mi nadzieję. Materiał czekał na mnie na półce sklepowej. Tego samego dnia byłam już w sklepie i kupiłam 4 metry polaru jak na zdjęciu na poniżej.

IMG_9015a-logo

Tak właściwie potrzebowałam tylko ok. 2/3 tego co kupiłam, ale kiedy wyjeżdżałam do Tarnowskich Gór moja babcia powiedziała mi żebym kupiła więcej materiału – na wszelki wypadek. Kiedy Pani kroiła materiał byłam tak podekscytowana, że zaczęłam rozglądać się po sklepie i nie zwróciłam uwagi czy dobrze liczy…. Kiedy wróciłam do domu, rozwinęłam tkaninę i …. miała skazę na długości 70 cm wzdłuż!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! W tym momencie zaczęłam się zastanawiać czy jestem objęta jakąś klątwą czy po prostu Bóg mnie testuje. Był to pierwszy raz kiedy prawie się poddałam. Kiedy obudziałam się następnego dnia, przypomniałam sobie co mi babcia kazała zrobić. Dzięki babciu! Kiedy powróciłam do projektu byłam pewna, że najgorsze mam za sobą i nic mnie nie powstrzyma przed dotrzymaniem słowa.

Po skrojeniu wzoru, zszyciu wszystkiego poza kapturem, wszyciu zamka, coś niespodziewanego się stało …. Żarówka pękła. Nie wiem jak to się stało i dlaczego, ale był wtedy Pierwszy Dzień Świąt, wszędzie było ciemno – wszystkie sklepy były zamknięte tego dnia i następnego. Byłam zmuszona do korzystania z latarki. Jak nie trudno sobie wyobrazić, było to raczej bardzo niewygodne. Po 4 godzinach gimnastyki ukończyłam super prosty kaptur.

Ostatnią rzeczą, którą musiałam zrobić było doszycie kaptura do reszty, wykonanie uszu i doszycie ich do kaptura. Nie było to zbyt proste, zwłaszcza przy takiej gimnastyce, więc grzecznie poczekałam 2 dni aby zakupić żarówkę. Jako osoba przezorna kupiłam od razu trzy. Niestety nie mogłam ich sprawdzić w sklepie, gdyż nie mieli tam maszyn do szycia. Kiedy wróciłam do domu okazało się, że jedna jest zepsuta, druga skręcona i przez to niemożliwa do zamontowania. Trzecia również była skręcona, więc pozostało mi tylko modlić się aby zadziałała. Ufff… Działa.

Po wszyciu kaptura do reszty pozostało tylko wykonać uszy. Zrobiłam 5 par i żadna z nich nie była nawet bliska moim oczekiwaniom…. KLĄTWA…. Musiałabym być głupia aby porzucić projekt na finiszu. Zrobiłam 6-tą parę i okazała się być idealna. Następnego dnia wysłałam ją w paczce do siedziby WOŚP.

Teraz gdy już znacie historię tego kombinezonu, zapraszam do licytacji w linku poniżej. Na świecie są tylko dwie takie sztuki – w jednej właśnie siedzę pisząc tego posta :-)

http://aukcje.wosp.org.pl/kombinezon-pluszowy-w-misie-od-torridesign-i2665397

Torri